Więzienie

Jetty.pl 24 czerwca, 2020 Brak komentarzy

Więzienie

Więzienie. W to miejsce niestety nie docierają ogłoszenia erotyczne jetty… a szkoda… bo czasem warto było by zamówić sobie dziewczynę albo chłopaka, by dać sobie trochę przyjemności.

Mężczyzna w życiu często robi głupie rzeczy … Przez te głupie rzeczy idzie w różne tematy. Podąża w różnych kierunkach. Czasem przez jedną głupią rzecz może zrobić się naprawdę nieciekawie. Czasem jest prosta droga do więzienia przez głupie rzeczy, albo nieodpowiednie zachowania. Nie wierzyłem jednak w ogóle że kiedykolwiek mógłbym znaleźć się za kratami, nie myślałem że mogę kiedykolwiek poznać to miejsce. A już na pewno nie sądziłem, że będzie to jedna z najbardziej intrygujących podróży w moim życiu.

Dotarłem do więzienia po kilku włamaniach. Nigdy nie należałem do malutkiego chłopca do bicia albo karła, ale nie byłem też wielki i silny jak Pudzian. Miałem jednak niestety jedną słabość, której użyli moi ziomkowie w stosunku do mnie. Naprawdę nie lubiłem malutkich chłopczyków, którzy przypominają bardziej dzieci niż dorosłych facetów, pomimo tego, że dawno na papierze pełnoletność. W pewnym momencie zaczęło to komuś przeszkadzać, więc wjebali mnie na minę, podpuścili i tak w wielkim skrócie znalazłem się w więzieniu za kratami.

W celi były trzy osoby. Na początku Martin zwrócił na mnie uwagę. On był bardzo w porządku. Jego blond włosy obracały się, a poza tym jego postawa była super. Po prostu tego kolesia bardzo polubiłem odkąd go zobaczyłem. Rozmawialiśmy sobie i ogólnie było fajnie, ale w końcu on się przeprowadził do innej celi.

Pewnego razu spotkaliśmy się na korytarzu. Była sposobność ku temu, więc od razu bez żadnej gadki zaczęliśmy szukać pryszniców. Większość chłopaków na szczęście już je opuściła. W pewnym momencie poczułem, że pewnie złapał za moje pośladki. Cóż – jak widać bez problemu odczytał sposób, w jaki na niego patrzyłem.

– Hej, kochanie – zachichotał delikatnie – Patrzysz na mnie, jakbyś chciał zrobić ze mną coś więcej niż zwykły lodzik.

– Czego chcę? Spojrzałem na niego. Byłem wyższy od niego. Uwielbiałem go, jak się uśmiechał w ten sposób. Próbował odgadnąć moje zamiary.

– Co? Masz w tyłku kij, nie możesz po prostu uklęknąć?

Podobała mi się jego bezpośredniość. Wykorzystałem fakt, że byliśmy sami, a strażnicy zrobili resztę. Przyciągnąłem go głębiej pod prysznic, padłem na kolana i zacząłem mu obciągać. Drąga, jak na szczupłego mężczyznę, miał dość fajnego ale też dobrze ssało się jego kutasa. Dawno nie miałem kutasa w ustach, ale … nie wyrasta się z takich rzeczy, prawda? Spojrzałem w górę, patrząc jak on coraz bardziej odlatywał. Nie zakładał zapewne i nie spodziewał się, że ktoś taki jak ja będzie pasywny. Skoncentrowałem się na jego fiucie, na zmianę raz szybciej, raz wolniej masując językiem jego członka. Potem przycisnąłem jego jaja, a on eksplodował mi w usta.

„Ty chuju” – wymamrotałem, a także splunąłem na podłogę. Oboje się zaśmialiśmy – Obyś wytrwał dłużej tym razem – wstałem, a także odwróciłem się i wystartowałem z jebaniem go w dupę.

„Możesz gnieść orzechy swoim penisem” – poklepał mnie po pośladku. „Po prostu mnie nie zmiażdż”.

„Więc postaraj się jak najlepiej”, pchnąłem go za pośladki. Byłem zaskoczony, jak szybko zaczął przesuwać biodra.

„Widzę, że mnie nie ignorujesz” – obejrzałem się za ramię.

„Muszę sobie poradzić z moją suką” prychnął. Odepchnąłem go i podarowałem mu liścia na twarz. Spodobało mu się to. Jęknął, gdy mój fiut po raz kolejny wszedł pomiędzy jego uda.

– Oprócz tego, że nie jesteś pasywny? Zapytał zaskoczony.

„Z pewnością nie, gdy ktoś nazywa mnie dziwką” – mówię. Miał świetny, umięśniony tyłek, więc uwolniłem napięcie. Potraktowałem go jak niedrogą sukę. Złapałem go za te wirujące blond włoski i przycisnąłem twarz do płytek podłogowych. Widziałem tylko, jak para z jego ust pozostawia mgłę na szkliwie. Podobało mu się to, choć zwykle nie miał okazji, aby ktoś go jebał w dupę. W tym miejscu prędzej by mu tą dupę rozwalili, niż dali mu radość z seksu gejowskiego.

„Chcę jeździć na tobie”, dyszał. Usiadłem na kafelkach, a on wskoczył na mojego fiuta. Zaczął go ujeżdżać jak szaleniec. Jego tyłek z wdzięcznością zaprosił mnie do środka. Zakładałem, że potrfa to maksymalnie minutę. Chciałem tryskać. Pokaż mi dokładnie co mam robić, wytresuj mnie, chcę być twoją suką.

– Martin! – zawołał strażnik – Martin! Gdzie ty kurwa jesteś?

– Kurwa może wolniej? – Musimy się pospieszyć.

„Nie spiesz się ze mną”, rechotałem.

Zeskoczył ze mnie. Odwrócił się szybko i połknął całą moją spermę do gardła. Obrócił język o 180 stopni i sam nawet nie wiem kiedy się spuściłem, w którym konkretnie momencie. Wypił całą spermę pospiesznie a ja nawet nie wiem w której sekundzie się spuściłem.

Wykorzystaliśmy minutę, w której strażnik oglądał inne pomieszczenia i ubraliśmy się. Odtąd przynajmniej miałem swoją sukę w pierdlu.

Tagi :